Drodzy czytelnicy po raz kolejny mamy obecnie dość dziwną i niejasną sytuację postanowiłem napisać artykuł o tym jak można skutecznie zabezpieczyć się przed ewentualną groźbą radiacji. W naszym otoczeniu obecnie jest dużo oficjalnych sygnałów o różnego rodzaju promieniowaniu i podnoszeniu jego poziomu. Niedawno sygnalizowane z Lublina doniesienie o zwiększeniu radiacj bizmut 214 dowodzi temu, że zdarzenia takie mają miejsce z informacji i komunikatów Agencji Atomistyki w Polsce wynika (tak podają), że ta takie zdarzenia są normą, że się zdarzają, że zależą od pogody i innych czynników zewnętrznych niezależnych , ale przede wszystkim informują o tym, że te poziomy zdarzeń, tak zwane piki zmian natężenia radiacji są niegroźne dla życia ludzkiego. W tym miejscu mam wielki dylemat w jaki sposób traktować te wyjaśnienia administracji rządowej, która powinna monitorować środowisko w tym zakresie i z odpowiednim wyprzedzeniem informować społeczeństwo o podwyższonej radiacji. Wiemy że jest wojna w Ukrainie. Nie jest to żadną tajemnicą, że może być tam stosowana broń z użyciem uranu czy innych pierwiastków promieniotwórczych. Niepokojące są również doniesienia z niemieckich mediów o wysadzeniu w powietrze magazynów broni w Ukrainie która zawierała uran w swoich głowicach. Problemem z jakim się spotykamy to szum informacyjny i nie bardzo wiemy kiedy informacja jest prawdziwa a kiedy nie. Osobiście nie liczę na sprawne działanie organów administracji państwowej w Polsce i odpowiednio wczesne ostrzeżenia obywateli o nadchodzącym promieniowaniu jonizującym choćby ze względu na utratę zaufania do tych służb w związku z ujawnieniem że rakieta zdolna do przenoszenia broni jądrowej przeleciała pół polski a sytuacja ta została przed społeczeństwem ukryta. Osobiście nie wnikam w to czy nasze wojsko wiedziało o niej i oceniło, że zagrożenia nie ma, czy jakieś inne powody były ku temu, żeby nie wszczynać działań wojskowych. Informacja do społeczeństwa o takim zdarzeniu powinna trafić w dniu lub dzień po takim zdarzeniu.
Zrobiłem taki wstęp tylko z tego powodu aby nie straszyć Was Drodzy Czytelnicy lecz wskazać drogę ku temu aby o zdrowie i zabezpieczenie przed ewentualnymi skutkami podwyższonej radiacji zapewnić sobie we własnym zakresie i nie liczyć na to, że ktoś to zrobi za nas. Promieniowanie jonizacyjne to takie promieniowanie którego nie widać, nie czuć, które pokazuje skutki dopiero po jakimś czasie. Mieliśmy już w naszej historii wybuch elektrowni w Czarnobylu, która pochłonęła masę ofiar i również w Polsce zdarzyła się sytuacja gdzie władze ówczesne nie poinformowały rzetelnie społeczeństwa i znaczną część społeczeństwa narażono na to promieniowanie. Grupa ta nie zabezpieczyła się odpowiednio i od tamtego czasu odnotowano wzrost szeregu chorób związanych z napromieniowaniem radiacyjnym. Awaria w elektrowni w Czarnobylu była czymś naprawdę strasznym, skutki tej awarii odczuwamy niewątpliwie do dzisiaj. Nie możemy wykluczyć że sytuacja taka w związku z wojną na Ukrainie się nie powtórzy stąd też moja czujność i poinformowanie Was Drodzy Czytelnicy jak się zabezpieczyć przed skutkami promieniowania. Niekoniecznie musi być nam znane pochodzenie tego promieniowania ponieważ w elektrowniach jądrowych używa się odpowiedniego izotopu uranu których przypadku uwolnienia do atmosfery promieniuje jodem promieniotwórczym. Zabezpieczenie się przed skutkami tego jodu jest wysycenie naszych tarczyc jodem nie promieniotwórczym po to aby jod promieniotwórczy do tarczycy się nie dostał. To jest sprawa znana i jasna. Rzecz w tym że nie mamy żadnej wiedzy informacja ani pewności jakiego rodzaju promieniowanie może do nas dojść w jakiejś chmurze, wiatrem deszczem. Problem staje się większy ponieważ trzeba zabezpieczyć się przed również innymi pierwiastkami promieniotwórczymi. Oczywiście można znaleźć w sieci wiele informacji o łagodnych skutkach awarii elektrowni w Czarnobylu i suche statystyki mogą przekonywać ale trzeba znać podstawową zasadę – dawki napromieniowania się dodają. Tło promieniowania i norma wynosi 20 mSv i każda dodatkowa dawka będzie szkodliwa. Nie można tłumaczyć , że promieniowanie 19 mSv jest poniżej normy i nie będzie szkodliwe, ponieważ rozpatrujemy łącznie dodatkowe 19 mSv dodajemy do tła i realnie narażeni jesteśmy na 39 mSv.
Wybuch elektrowni jądrowej w Czarnobylu z jednej strony był tragedią z drugiej strony pozwolił na wynalezienie sposobu na zabezpieczenie się przed skutkami takiego wybuchu.
Teraz Wam opowiem taką historię doktora Smirnova Igora, który po wybuchu elektrowni w Czarnobylu. By on jednym z opiekujących się tam ludźmi dotkniętymi chorobą popromienną. Odwiedzając różne ośrodki wczasowe, w których umieszczono pracowników tej elektrowni i próbowano im pomóc w ten czy inny sposób. Doktor Igor Smirnov wizytując te ośrodki napotkał jeden ośrodek w którym i było osób chorych. Początkowo jak sam opowiada myślał, że po prostu pomylił ośrodki , ale mieszkańcy tego ośrodka wytłumaczyli mu, że tak nie jest, a oni są pracownikami elektrowni i zostali tu umieszczeni w celu leczenia. Zainteresowany zjawiskiem przeprowadził bardzo obszerny wywiad, który nie wyjaśniał z jakiego powodu tutejsi nie są chorzy, a inni cierpią na chorobę o promienną. Nie miało to nic wspólnego z klimatem, z obiektem , z wyżywieniem ani też z lekami które otrzymywali bo wszyscy tam otrzymywali dokładnie to samo w pakiecie. Jedna rzecz która różniła te ośrodki i ludzi którzy w tym byli w tym ośrodku byli to woda pitna, którą ośrodek ten czerpał ze źródła z gór. Dr Smirnov zainteresował się tą wodą i po pierwszych badaniach stwierdził, że ta woda ma specyficzne właściwości i to woda spowodowała, że ci ludzie nie cierpią na chorobę popromienną. Z tą ciekawostką udał się do ministerstwa zdrowia wówczas Związku Radzieckiego i zasugerował, że prawdopodobnie odkrył lekarstwo z natury na choroby nowotworowe i chorobę popromienną. Oczywiście tam wyśmiano doktora i zaproponowano mu wcześniejszą emeryturę żeby już odpoczął i nie opowiadał głupot ponieważ radzieccy naukowcy od wielu lat pracują nad lekarstwem na choroby nowotworowe a on tu będzie wodą leczył raka. Drodzy Czytelnicy znacie już pewnie tego typu zachowania i to was zupełnie nie dziwi. Cóż takiego ciekawego jest w tej wodzie ? W tej wodzie nie ma nic takiego co mogłoby leczyć choroby nowotworowe. To organizm sam decyduje a woda tylko mu to umożliwia. Woda ta nie różniła się składem chemicznym znacznie od innych wód, które były używane jako woda do picia Miała tylko inną strukturę. Tę strukturę doktorowi udało się dopiero zbadać i wyjaśnić w laboratoriach amerykańskich do których zaproszono go w momencie kiedy władze Związku Radzieckiego nie były zainteresowane badaniem tej wody. W trakcie badań ustalono że cząsteczka wody ma inny kąt wiązania wodoru w stosunku do tlenu. Znane to dla naukowców jest to, że cząsteczka wody standardowa ma kąt wiązania wodoru w stosunku do tlenu 104,5 stopnia, a cząsteczka wody z ze źródła okolic Czarnobyla ma 110,5 stopnia. Ta różnica w tym wiązaniu spowodowała to że woda ta nie ma zdolności do przyklejania się poszczególnych cząsteczek do siebie, a kąt 104,5 stopnia powoduje mocną polaryzację cząsteczki wody która je dipolem czyli posiada biegunowość. Widać to w zachowaniu wody w polu magnetycznym , cząsteczki wody przyciągają się do siebie i są uszeregowane. Znamy pojęcie strukturyzowania wody w celu rozbicia dużych klastrów.
Pijąc wodę nasz organizm musi nadać tej wodzie odpowiednią strukturę ta struktura to jest strukturą jedno cząsteczkową o charakterystyce liniowej czyli nasz układ metaboliczny układa pojedyncze cząsteczki wody w jednej linii umożliwiając przyjęcie jej przez komórkę. Woda mieć odpowiedni potencjał elektryczny co wiąże się również z pH wody. Zupełnie niedawno naukowcy odkryli że woda do na szych komórki dostaje się przez specjalne kanały, które zostały nazwane aquapotyny , przez te kanały woda wchodzi do komórki i z komórki wychodzi . Woda jest również nośnikiem produktów odżywczych dla naszych komórek .To jest wyjaśnienie tej cudownej charakterystyki dla wody w postaci jedno cząsteczkowej, którą natura uwalniała w jednym ze źródeł w okolicy Czarnobyla. Dr Smirnov nie pozostał w Związku Radzieckim. Wyemigrował do Stanów Zjednoczonych Ameryki . Tam badał to zjawisko , wyjaśnił, udokumentował, udowodnił, sprawdził i opublikował te badania. Z innymi naukowcami amerykańskimi w celu znalezienia metody aby taką wodę można było wyprodukować . Po wielu latach badań zespół doktora Smirnova w USA w końcu opracował polimer, który poprzez subtelne pola magnetyczne powoduje że w cząsteczce wody następuje rozchylenie wiązania wodoru w stosunku do domu o 10 °. Polimer jest wzbudzony światłem, działanie jest symulatorem tego co dzieje się w środowisku naturalnym. Polimer umieszczany w odpowiedniej głowicy, która ma dodatkową funkcję wzbudzania pola częstotliwością Szumana 7,83 Hz. Woda ta przeszła badania i na zewnątrz poza organizmem żywym niewiele się różni od każdej innej wody. Ma większą przenikliwość przez mikro pory, czyli jeżeli kropelkę wody umieścimy na porowatym odpowiednio gęstym podłożu to będzie widać że kropelka wody MRET wsiąknie a kropelka wody z kranu nie wsiąknie. Można też sprawdzić właściwości tej wody po wypiciu poprzez mierzenie lepkości krwi przed wypiciem i po 20 minutach po wypiciu lepkość ta będzie dużo niższa. Na świecie przeprowadza się badania jak zachowuje organizm i jak można ten organizm zabezpieczyć przed skutkami promieniowania. Badania te robione są w wielu krajach i przez wielu naukowców ponieważ ilość elektrowni jądrowych ilość terapii pierwiastkami promieniotwórczymi jest tak duża że ten problem zabezpieczenia organizmu przed skutkami negatywnymi promieniowania jonizującego jest dużym problemem.
Opublikowane badanie przez International Journal of Biological Sciences wykonane przez wielu naukowców opisują jak wodór molekularny wpływa na ochronę przed mediacją i byli zaskoczeni wynikami badań ponieważ ich wyniki badań potwierdziły się z wstępnymi oczekiwaniami wpływu protekcjonalnego wodoru molekularnego w przypadku promieniowania radiacyjnego ich badania.
W ostatnich latach wiele badań wykazało, że wodór ma działanie terapeutyczne i zapobiegawcze w przypadku różnych chorób. Jego selektywne właściwości przeciwutleniające zostały dobrze zauważone. Większość uszkodzeń wywołanych promieniowaniem jonizującym jest spowodowana przez rodniki hydroksylowe (OH) pochodzące z radiolizy H2O. Ponieważ wodór może łagodzić takie uszkodzenia za pomocą wielu mechanizmów, ma godny uwagi potencjał jako nowy środek ochrony przed promieniowaniem. Ten przegląd analizuje możliwe mechanizmy właściwości radioochronnych wodoru i skuteczne metody dostarczania. Doszli do wniosku, że wodór ma duży potencjał w zakresie ochrony przed promieniowaniem, a dowody uzasadniają większe wysiłki badawcze w tej dziedzinie.
Zatem jak się okazuje woda MRET aktywowana molekularnie i nasycona wodorem , jakby to się wydawało nieprawdopodobne daje silne zabezpieczenie przed skutkami radiacji różnego pochodzenia.
Całe badanie w języku polskim na https://kas.net.pl/sklep/pl/blog/wod%C3%B3r-jako-nowa-klasa-%C5%9Brodk%C3%B3w-radioochronnych-n119





